poniedziałek, 25 lipca 2011

"Hospital Experience"

Korespondencja...

Mumbwa (Zambia), wtorek wielkanocny, 26 kwietnia 2011

Drodzy Przyjaciele!

Do naszego domu jezuitów dołączyło dwóch nowicjuszy. Przyjechali na kilka tygodni na tzw. "hospital experience". Pracują w naszym szpitalu w Mumbwa, spełniając rozmaite posługi, które nie wymagają medycznych kwalifikacji. Obaj pochodzą z Zimbabwe.

Jeden z owych nowicjuszy wrócił dziś po pracy poruszony. Zapytałem:
-jak tam było? Odpowiedział, że:
- najsmutniejsze w szpitalu wydaje mu się duża ilość zgwałconych bardzo młodych dziewcząt. Dziś były dwa nowe przypadki. Jedna dziewczynka - w wieku 8 lat. Przyjechała na wioskę koło Mumbwa z okazji Świąt Wielkanocnych, w odwiedziny. Wczoraj została zgwałcona. Druga - lat 13 - zgwałcona w domu rodzinnym przez stryjka, a po nim przez kolejnych czterech mężczyzn. Razem pięciu - jeden za drugim. Owa dziewczyna jest w ciąży. Obie dziewczynki przyszły dziś do szpitala, jako przygotowanie do wniesienia sprawy na policję.

Nowicjusze mówią, że codziennie spotykają tego rodzaju smutne przypadki. Można to sobie skojarzyć
z epidemią AIDS, która tutaj panuje.

Z Bogiem - Józef Matyjek SJ

Fotorelacja:

środa, 4 maja 2011

Dramat wojny w Kirgizji


Kiedy chodzę do Uzbeków, u których zostały spalone domy lub zginął ktoś z rodziny,   zawsze zaczynam od tego samego zdania: Mam na imię brat Damian, jestem z Kościoła Katolickiego, otrzymaliśmy dla Was pomoc finansową od wierzących z Europy, którzy słyszeli o waszej tragedii. W jednym z domów wdowa, której mąż został zastrzelony, przerwała mi i powiedziała: „Ja Ciebie znam, pracowałam w Domu dla dzieci inwalidów, dokąd ciągle przychodzicie”. Ponieważ Uzbeczki noszą chusty na głowach, więc dopiero po jakimś czasie  poznałem ją. Chodząc od spalonego domu do spalonego domu i mając od lat kontakt z ludzką nędzą uodparniasz się emocjonalnie i dopiero kiedy nagle spotykasz znajomego człowieka, którego spotkała taka tragedia, dochodzi do twojego serca rozmiar cierpienia, które ludzie przeżywają.

środa, 27 kwietnia 2011

Jeszcze z 2010r...

Budowa domu Rekolekcyjno-wypoczynkowego nad Issyk-Kulem i akcja wakacyjna

Przez cały rok br. Damian przebywał wiele czasu na budowie Centrum Rekolekcyjno-wypoczynkowego. W czasie rewolucji były próby zajęcia ziemi i „Komitet rewolucyjny” zażądał od br. Damiana ponad 2000 $. Podczas walk w Dżalalabadzie na budowie pracowali woluntariusze ze Słowenii, którzy w ciągu 6 dni wybudowali dach. Już w końcu lipca w jeszcze nie zakończonym budynku odbył się pierwszy obóz dla naszej młodzieży z Kirgizji i Uzbekistanu.
W sumie było 7 obozów: dla dzieci z parafii w Kirgizji, dla dzieci inwalidów z Dżalalabadu i Biszkeku, dla domu dziecka z Oszu, dla dzieci z organizacji polonijnej Odrodzenie i dla dzieci ze szkoły muzycznej  – w sumie około 300 osób. We wrześniu pod kierownictwem naszego Prowincjała z Moskwy Tony Corcorana miały tam rekolekcje siostry Franciszkanki.

środa, 20 kwietnia 2011

Mumbwa (Zambia), 21 marca 2011

Drodzy Przyjaciele!


Miesiąc temu, w niedzielę miałem do odprawienia dwie długie afrykańskie Msze święte w Mumbwa. 

Przed pierwszą Mszą (praktycznie młodzieżową) poczułem, że mi głos zanika. Byłem jedynym księdzem do dyspozycji, więc trzeba było sobie radzić. Przed wejściem do kościoła spotkałem szefa harcerskiej grupy parafialnej o nazwie "św. Józef". Dzień wcześniej, w sobotę - 19-go marca, harcerze mieli dzień skupienia, w którym dużo uwagi poświęciliśmy właśnie świętemu Józefowi. Powiedziałem szefowi harcerzy, że głos mi zanika, i w związku z tym proponuję mu, aby w czasie przewidzianym na homilię, podzielił się z młodzieżą wczorajszym doświadczeniem "Świętego Józefa". Harcerz się zgodził bardzo chętnie. 

środa, 13 kwietnia 2011

Co nowego w Dżalalabadzie w 2010 r.?

Rok 2010 był dla nas bogaty w wydarzenia.

Rewolucja i wojna

7 kwietnia, kiedy Damian akurat przyjechał do Biszkeku z dwoma woluntariuszami z Polski pracującymi na budowie na Issyk-kule, wybuchła rewolucja. Pod pałacem prezydencim zginęło około 90 demonstrantów, prezydent uciekł na południe kraju (czyli w rejon Dżalalabadu). Nocą ograbiono lub spalono setki sklepów. Po około dwóch tygodniach rozruchy przeniosły się do Dżalalabadu: najpierw stronnicy obalonego prezydenta zajęli urząd wojewódzki, niedaleko od naszego kościoła, następnie wyparto ich stamtąd, spalono domy prezydenta Bakijewa na przedmieściach. Wkrótce potem Kirgizi niezadowoleni z udziału w walkach Uzbeków, zaczęli atakować uzbecki uniwesytet. Milicji z trudem udało się rozdzielić kilkutysięczne tłumy Uzbeków i Kirgizów. W rezultacie kilka osób zginęło, kilkadziesiąt było rannych.

środa, 19 stycznia 2011

Podaruj nam swój 1 %

Nasze Biuro Misyjne nawiązało współpracę z Fundacją Magis http://www.fundacjamagis.org.pl/. Aby wesprzeć częścią swojego podatku pracę polskich misjonarzy wystarczy w składanej deklaracji PIT umieścić

nazwę fundacji oraz numer jej wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego:

FUNDACJA MAGIS
KRS 0000231822

Pieniądze - 1% podatku należnego - na konto wybranej organizacji przekaże urząd skarbowy w terminie do 3 miesięcy. W przypadku, gdy już po oddaniu PIT-u zdecydowalibyśmy się podarować swój 1 proc. możemy złożyć korektę swojego zeznania podatkowego. Musi to jednak nastąpić nie później niż do jednego miesiąca od upływu terminu składania PIT-u.

Dodatkowe informacje: kliknij tu:

wtorek, 18 stycznia 2011

Misje w Kirgizji

Jednym z misjonarzy pracujących na misjach w Kirgizji jest br. Damian Wojciechowski SJ.
Korzystając z okazji zadaliśmy kilka pytań br. Damianowi:

BM (Biuro Misyjne): Dlaczego takie powołanie?
DW: Bóg Powołuje!

BM: Dlaczego misje?
DW: Decyzja przełożonych, w której mogłem uczestniczyć. Powodem była też szkoła filmowa w Moskwie. Studiowałem w Moskwie i równolegle pracowałem w Nowosybirsku. Miałem wyjechać na rok, a pozostałem tam 10 lat. Tam tworzyłem i przebudowywałem studio i TV służącą Ewangelizacji - pomysł biskupa.

BM: A skąd Kirgizja?
DW: Miałem dwie możliwości. Jedną z nich była Kirgizja, gdzie wszystko się zaczyna; jedna parafia i 3-4 jezuitów i tyle samo innych księży. Najpierw był Biszkek - stolica a po półtora roku Dżalalabad - 600 km na południe, gdzie jestem już od ok 6 lat.

sobota, 15 stycznia 2011

Kiermasz za nami

9 stycznia  2011 roku w pierwszą niedzielę po uroczystości 3 króli odbył się kolejny, czternasty już kiermasz darów na misje, z którego całkowity dochód został przeznaczony na dokończenie budowy i działalność Domu Rekolekcyjnego w Kirgizji, prowadzonego przez ojców i braci jezuitów oraz na pomoc tym, którzy najbardziej ucierpieli podczas niedawnych zamieszek w tym kraju. Kiermasz przygotowali członkowie Prewspólnoty Życia Chrześcijańskiego, wywodzącej się z dotychczasowej Wspólnoty Formacyjno-Misyjnej "Posłani". Oni też czuwali nad przebiegiem całego kiermaszu.
 Kiermasz darów na misje w Kirgizji 


sobota, 8 stycznia 2011

Kiermasz darów na misje w Kirgizji

Kiermasz darów na misje w Kirgizji
9 stycznia 2011
Warszawawa Mokotów 

7:45 - 21:00



LokalizacjaHol Domu parafialnego przy Kościele Św. Andrzeja Boboli
Rakowiecka 61 Warszawa

Więcej informacjiNa kiermasz można ofiarować przedmioty typu:


• rękodzieło artystyczne, obrazy, zabawki, pamiątki, upominki,
• książki, albumy, filmy, płyty CD/DVD, akcesoria sportowe lub komputerowe (sprawne:),
• przedmioty domowego użytku,
• prezenty, którymi już się nacieszyliście, itp.

Misje...

Witamy na blogu 
Biura Misyjnego Jezuitów